callie-morgan-136038-unsplash
0

Kończ, co chcesz, tylko nie swój świat.

Znowu nadszedł ten wieczór, choć myślałaś, że poprzedni był już ostatni. Zamykasz oczy, obracając w rękach telefon z gotową wiadomością SMS do niego.

Jest niewinna. Ma kilka słów, kilka znaków interpunkcyjnych, trochę treści. I mnóstwo emocji. Twoich emocji, które możesz oddać jemu, a on może ich nie uszanować. Boisz się. I nie chcesz brać na siebie tej odpowiedzialności. Bijesz się z myślami, radzisz się znajomych, wchodzisz na blogi. I nigdzie nie ma reguł. Nic.

Mówią, że możesz wszystko. Ale tylko pod jednym warunkiem – jeśli znasz swoją wartość. A ty nie rozumiesz, o czym oni mówią. Chcesz wiedzieć, czy masz do niego napisać, czy nie. Tylko to jedno, tylko tę jedną odpowiedź.

Ale oni mają rację. Możesz wszystko. Nie dlatego, że mamy takie czasy i równouprawnienie. Nie dlatego, że on może być nieśmiały. I nawet nie dlatego, że masz ryzykować, bo życie rzuca okazję, daje parę sekund, a później zawija się i go nie ma. Ani tych okazji.

Ale dlatego, że jeśli wiesz, ile jesteś warta, to nie popełnisz błędu. Nie napiszesz niczego, co Cię poniży i nie zapytasz o nic, co naruszy twoją godność. Co więcej, on też to będzie wiedział. Będzie wiedział, że jesteś dziewczyną, która spytała go o wyjście na kawę, a on musi się pośpieszyć, żeby nie uciekła mu sprzed nosa taka randka. Ale jeśli nie będziesz wiedziała, ile znaczysz, to będzie też wiedział, że jesteś desperatką, która nie ma nikogo i musi się pośpieszyć – ale bardziej po to, byś go nie dogoniła i nie zatruła mu życia.

Naprawdę możesz wszystko. Możesz do niego pisać, możesz pytać, czy przyjedzie. Możesz pytać, czy jesteście w związku czy to tylko taka zabawa. Masz prawo to wszystko wiedzieć, nie tracić na niego czasu jeśli Ci nie odpowiada i zaczynać rozmowę z nim zawsze wtedy, kiedy masz na to ochotę, a nie on. Tylko w tym wszystkim musisz zawsze bezbłędnie wyczuć ten moment, kiedy mówisz „nie” i wtedy już nie wolno Ci się nawet odwrócić za siebie. Możesz tęsknić i gryźć wargi, ale bez zawahania, że podjęłaś słuszną decyzję.

Po prostu czasami to nie jest decyzja. Ani jakiś koniec. Czasem dla Ciebie i dla Niej i dla Mnie to był, jest i może jeszcze kiedyś będzie koniec świata. Brak Jego to będzie koniec świata. I wtedy zapomnisz, ile jesteś warta. Wtedy nie będziesz mogła już pisać. Bo przecież wszyscy popełniamy błędy.

I czasem kończy nam się świat.